Koszty utrzymania to głównie prąd (podgrzewanie + podtrzymanie temperatury + filtracja) oraz chemia i materiały eksploatacyjne (filtry, ewentualnie wkłady). Rozstrzał bywa duży, bo zależy od wielu czynników: zadanej temperatury (np. 36°C cały rok vs. niżej poza weekendami), częstotliwości kąpieli, jakości izolacji wanny, szczelności i stanu pokrywy, a także warunków ustawienia (wiatr robi ogromną różnicę).
Z naszych obserwacji klientów w północnej Polsce wynika, że największe oszczędności daje dobra pokrywa termiczna, osłonięcie przed przewiewem oraz sensownie ustawione cykle filtracji. Zimą koszt rośnie naturalnie, ale dobrze skonfigurowane spa potrafi trzymać zużycie w ryzach. Jeśli podasz model, pojemność, planowaną temperaturę i to, czy jacuzzi stoi w osłonie czy „na wietrze”, mogę podać bardziej wiarygodne widełki dla Twoich warunków.
Jeśli pokrywa w twoim spa ogrodowym jest nasiąknięta i ciężka – pora pomyśleć o jej wymianie!
