Warto, ale z jasną świadomością kompromisów: fabrycznie wbudowane audio jest droższe, za to daje efekt, którego nie da się łatwo podrobić z zewnątrz. W dobrych systemach masz głośniki odporne na wilgoć i często subwoofer zamontowany pod wanną, więc dźwięk nie tylko słychać, ale też „czuć” w konstrukcji i w wodzie. To robi klimat, szczególnie wieczorem, gdy jacuzzi ma być pełnoprawną strefą relaksu, a nie tylko „gorącą kąpielą”.
Z perspektywy użytkowej (i tego, co realnie widzimy u klientów w okolicach Bydgoszczy) wbudowane audio wygrywa wygodą: jest zawsze na miejscu, nie trzeba nic nosić, ładować ani zabezpieczać przed zachlapaniem. Jeśli często korzystacie ze spa, ten komfort i spójny efekt brzmieniowy potrafią uzasadnić dopłatę.
Alternatywa jest prosta i też bardzo sensowna: przenośny głośnik typu JBL (lub podobny). To tańsze, elastyczne rozwiązanie, które działa świetnie, zwłaszcza gdy chcesz czasem przenieść muzykę na taras, do ogrodu czy pod pergolę. Minusy? Zwykle nie ma tego „subwooferowego” wrażenia i trzeba pamiętać o ładowaniu oraz bezpiecznym miejscu, ale jako opcja budżetowa — naprawdę daje radę.
